Dla ciebie Toja...




 
 
.
.

 

~ Dla Ciebie Toja ~


To był lipiec jak dziś gorący
Parząca skóra
Zaropiałe rany i pchły,

A później dziesięć lat dobrych

I nadeszło, - prędkie,
w pośpiechu konanie
jakby już nie było czasu na nic
tylko martwa głowa uniesiona
w triumfie pośród
Łąk Niebieskich
Jeszcze spojrzenie u styku
Bez grymasu,-
pokorne

Pocałunek i wyszeptane -
do zobaczenia

Andrzej Brzezina Winiarski

 


 

 

  © Ewa Białek

Poprzednia strona ] Spis ] Następna strona ]