~ Wyluzuj przyjacielu ~
Jak nietoperz z głową w dół
Wiszę tu na jednej z chmur
Marzę by skończony dzień
Z hibernacji wyrwał mnie
By ciemności, mroki złe
Rozbudziły zmysły wnet
Gdy podniebny taniec
Wreszcie zacząć chcę
Wtedy się pojawiasz ty
Groźnie szczerzysz swoje kły
W oczach obłęd ciągle masz
Diabli wiedza dokąd gnasz
Tyle znosisz mnie bo ja
Perspektywę inna mam
Więc ja delikatną
Radę tobie dam
Wyluzuj przyjacielu
Możesz sobie skręcić kark
Obłędnie brniesz do celu
Beznadziejnie
Zupełnie bez szans
Wyluzuj przyjacielu
Pokaz że cię na to stać
A ty wciąż na przekór tak
Tracisz czas
Ciągle drażni ciebie ze:
Przy księżycu tańczyć chcę
Że odwrotnie widzę świat
Że mi wciąż ubywa dat
Tyle znosisz mnie bo ja
Perspektywę inna mam
Więc ja delikatną
Radę tobie dam
Wyluzuj przyjacielu
Możesz sobie skręcić kark
Obłędnie brniesz do celu
Beznadziejnie
Zupełnie bez szans
Wyluzuj przyjacielu
Możesz sobie skręcić kark
Obłędnie brniesz do celu
Beznadziejnie
Zupełnie bez szans
Wyluzuj przyjacielu
Pokaż że cię na to stać
Wyluzuj przyjacielu
Taką radę raz jeszcze ci dam
Taką radę raz jeszcze ci dam
Taką radę raz jeszcze ci dam
Czerwone
Gitary

|